Polaroid iM1836


Samsung Galaxy Camera okazał się niezwykle ciekawym gadżetem, który jednak posiadał kilka wad. Pozostawiło to furtkę dla innych producentów, którzy pragną wykorzystać bum na aparaty z systemem operacyjnym. Takim jest Polaroid iM1836.

Aparat został zaprezentowany na targach CES 2013, ale na jego rynkową premierę nie powinniśmy czekać długo, gdyż jak zapowiedział producent, urządzenie trafi do sprzedaży w pierwszym kwartale tego roku. Jego cena ma wynosić 399 dolarów.

Czego możemy spodziewać się po Polaroidzie? Przede wszystkim świetnej jakości zdjęć, a to za sprawą możliwości zastosowania wymiennej optyki. Standardowo aparat będzie wyposażony w obiektyw 10-30 mm, który będzie w stanie nagrywać filmy w Full HD i wykonywać zdjęcia w rozdzielczości 18 MPix. Obiektyw będzie można bez przeszkód wymienić, a możliwości będą naprawdę spore. Np. dzięki użyciu specjalnego adaptera będzie można wykorzystać obiektyw z systemu Mikro 4/3. Galaxy Camera nie ma szans…

Dużym zarzutem pod adresem aparatu Samsunga były nieporęczne rozmiary i zbyt duży ekran. Polaroid wziął to pod uwagę, gdyż w jego urządzeniu zastosowano wyświetlacz o przekątnej 3,5 cala. Za jego sprawą otrzymamy dostęp do funkcjonalności systemu Android 4.1 Jelly Bean, jednak już teraz zapowiedziano, że możliwa będzie jego aktualizacja do wersji 4.2

Wszystko to w połączeniu z atrakcyjną ceną powinno przynieść sukces, jednak rzeczywistość zweryfikuje wszystkie zapowiedzi i przypuszczenia. Naszym zdaniem Polaroid ustępuje Samsungowi wyglądem, a prawdopodobnie także parametrami technicznymi, odpowiedzialnymi za działanie systemu. Wpływ na powodzenie będzie miała też znajomość marki, a ta nie przemawia na korzyść Polaroida. Pozostaje odpowiedź na pytanie, czy wymienna optyka wystarczy, aby przyciągnąć klientów i czy bardziej zaawansowanym fotografom potrzebny jest system operacyjny w aparacie…?